Luty pełen miłości, słodkości i odwiedzin…

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF

13 marca 2018

            Na początku miesiąca razem z Asystentką Katarzyną, odwiedziliśmy jedną z częstochowskich restauracji, w której serwowane są dania kuchni staropolskiej. Ciekawe i różnorodne tematy okrasiliśmy pysznym jedzeniem.

            7 lutego to była zdecydowanie najwyższa pora, by zabrać się za intensywne przygotowania do Tłustego Czwartku, który w tym roku przypadł na 8 lutego. Zakasałem rękawy, i od późnego popołudnia do późnego wieczoru, robiłem (1. raz w życiu, kolejny 1. raz…) domowe faworki. W pieczeniu i w tym, by faworki nie były gotowe na… Walentynki pomagała mi wspomniana, przed chwilą, Katarzyna.

            Tak jak dobry tort wieńczy wisienka, tak prawdziwe faworki muszą być posypane cukrem pudrem. Oczywiście te też były. Do tego okazały się być i smaczne, i chrupiące. W ten bardzo słodki dzień, przez nasz dom, przewinęło się bardzo wielu gości, którzy intensywnie zajadali pyszne pączki i złociste faworki. Odwiedzili nas m.in. Artur z Akademii Życia, Asystentki: Marta, Karolina, Sylwia, Elżbieta oraz nasza wolontariuszka – Wiktoria i moja bardzo dobra znajoma – Karolina. J Wszystkim gościom dziękujemy za odwiedziny, mamy nadzieję, że było Wam u nas… słodko i zapraszamy częściej!

            Następnego dnia też mieliśmy rozpustę. Tyle, że tym razem wytrawną, a okazją do niej był Światowy Dzień Pizzy. Tym razem sami nie przyrządzaliśmy bohaterki tegoż dnia.

            Zapewne w większości polskich domów sobota jest dniem generalnych porządków. Podobnie jest i u nas. Nie ma znaczenia, co kto lubi robić (lub co przychodzi mu z większą łatwością) – wszystkie obowiązki muszą być wykonane. Bo samodzielności trzeba uczyć się kompleksowo.

            W przeddzień Walentynek kadra miała superwizję a my odwiedziny Grzegorza, Artura i Mateusza (bardziej znanego jako Krzyśka), w towarzystwie wolontariuszki Agaty i jednej z nowych Asystentek – Kingi. Wybraliśmy się na zbiorowy spacer, oglądaliśmy telewizję i przyrządzaliśmy chrupiące tosty (z ciągnącym się serem i nie tylko). Zaś samych Walentynek jakoś szczególnie nie obchodziliśmy, ale za to przypominamy – św. Walenty to także (a może przede wszystkim?) patron osób chorujących psychicznie i na epilepsję.

            21 lutego to dzień, dla mnie, choć powszechny to jednak szczególny: ja – totalny sceptyk wobec kwiatów – z pomocą Asystentki Katarzyny przesadziłem 2 kwiatki. Póki co żyją i mają się coraz lepiej, także za sprawą karteczki-ściągi z napisem: „Spójrz się na nas! Kwiatki.” Dwa dni później wybraliśmy się z Konradem i z Krzyśkiem do Klubokawiarni „Alternatywa 21”, gdzie odbyło się inspirujące spotkanie z podróżnikiem – Krzysztofem Bociągą. Mogliśmy doświadczyć tego, czym – w czystej postaci – jest pasja i utwierdziliśmy się przekonaniu, że to nie wiek (a nasza głowa) jest naszą największą przeszkodą w ich realizowaniu… Następnego dnia, na kilka godzin, zawitała do nas Wolontariuszka Wiktoria, której – poza chęcią pomocy – zdecydowanie nie brakuje ogromnej dojrzałości.

            25 lutego, uczestnicząc w mszy św. odprawionej w parafii pw. św. Stanisława BM, razem z Prezesem Fundacji – Pawłem Bilskim, uczciliśmy pamięć Karola – brata Pawła, który odszedł 5 lat temu, jednocześnie stał się inspiracją do założenia Fundacji Oczami Brata.

            Jak widać, luty obfitował w różnorodne (acz przede wszystkim pozytywne) emocje i w odwiedziny wielu ciekawych gości. Miejmy nadzieję, że marzec będzie obfitował w równie dobre emocje i wiele energetycznych doświadczeń.

 

Janusz Pyrkosz  

Galeria

  • Powiększ zdjęcie Zdjęcie z wycieczki

    Zdjęcie z wycieczki

Rozwiń Metryka

Podmiot udostępniający informację:
Data utworzenia:2018-03-13
Data publikacji:2018-03-13
Osoba sporządzająca dokument:
Osoba wprowadzająca dokument:
Liczba odwiedzin:984